Kozackie zdjęcia w górach

Wstęp


Kto z was nie marzy o zaje...fajnych górskich ujęciach? Problem zwykle jest taki, że aby zrobić dobre górskie zdjęcie trzeba wejść na górę lub grań. Z dołu ustrzelicie coś ciekawego, ale wierzcie mi - nie ma nic lepszego niż zachód czy wschód słońca złapany z tejże grani. Wchodzi tu w grę pewien nielegal (a przynajmniej w Tatrach), bo w tatrzańskim Parku Narodowym przebywanie na terenie samego parku po zmroku jest illegal! Ostrzegałem! ;) A teraz do rzeczy, bo przecież kto by się przejmował mandatem kilkaset złotych ( ja bym się przejął, ale fotografia to droga pasja!). Poza tym zachowujemy się kulturalnie, sprzątamy po sobie, nie zostawiamy śladów!



Droga na Wołowiec
W drodze na szczyt


O czym pamiętać?


Góry są kapryśne. Wiadomo. Pani w podstawówce was tego uczyła, więc nie będę się tutaj powtarzał. A wy nie tylko chcecie wejść na tę górę, ale także zostać na niej aż do zachodu słońca, co jest równoznaczne z dwiema rzeczami:

  • Będziecie zmuszeni schodzić po ciemku.

  • Będziecie zmuszeni nocować na szczycie.

Opcja pierwsza jest super, o ile na szczyt wybieracie znaną wam górę i zejdziecie bez większych problemów z użyciem czołówki. Bez obaw. Żaden strażnik 'Teksasu' raczej was nie przyłapie (robiłem to jakieś sto razy i straż parku występuje chyba tylko na obrazkach poglądowych ). Szczerze wam powiem, że chodząc po górach kilkanaście lat ( w tym wypadku Tatrach ) na strażnika parku trafiłem tylko raz w dolinie Pięciu Stawów.


Opcja druga, czyli nocowanie na szczycie, jest też ekstra. Wymaga co prawda zabrania większej ilości gratów (suche żarcie, grzałka, mały namiot i śpiwór), ale pozwoli wam wejść na szczyt, z którego nocą nie zejdziecie. Mowa tu np. o grani Orlej Perci, skąd rozciągają się niesamowite widoki, naprawdę niesamowite! Warto zaryzykować te pięć stówek kary dla tego co zobaczycie na niebie. Przy okazji nocowania - zaliczycie nie tylko zachód, ale także wschód słońca, a to dwa epickie doznania! W nocy możecie spodziewać się rozmaitych odgłosów - głównie wiatru. Zalecam wam więc stopery do uszu. I porządny budzik w telefonie:).



Wschód słońca w górach
Wschód słońca na Wołowcu


Safety First!


Dobrze, skoro czytasz ten tekst, to zakładam, że masz już pewne doświadczenie z górami i tym jak kapryśne potrafią być. Nigdy nie przygotujecie się na wszystko co może was w nich spotkać, jednak warto spróbować. Prócz sprzętu fotograficznego (statyw olejcie, ciężki i zajmuje miejsce), jeden obiektyw podstawowy i drugi z większym zoomem (też bez przesady - waga). Oprócz tego chowacie coś ciepłego (nigdy polar! - to gówno waży tyle co prowiant dla całego plutonu). Polar to się sprawdza przy ogniskach wieczorową porą ;).


Zainwestujcie lepiej w nowoczesną i lekką odzież sprawdzonych firm. Podstawa to lekkość! Musicie być przygotowani na rozmaite scenariusze, a do tego gotowi na nagłą ewakuację w niższe partie gór. Ciężkie buty ponad kostkę? Błagam was. Kto was uczył chodzenia po górach? To już taterniczki z lat dwudziestych ubiegłego wieku wiedziały, że lekkie obuwie to jest to! Wszelkie buty do biegania, w których wyczujecie chropowatość podłoża będą odpowiednie. Jeśli bierzecie śpiwór - pamiętajcie o wadze. Możecie wziąć coś z wojskowego demobilu i męczyć się na podejściu, jak stado jaków po całodniowym wypasie, lub zaopatrzyć w lekki, komfortowy śpiwór o podobnych właściwościach termicznych. WAGA! To jest to, na co zwracacie uwagę. Poszukujecie odpowiedniego kompromisu pomiędzy wagą sprzętu, a jego jakością - powinniście być gotowi na nagły deszcz, burzę i wszelkie tego typu zjawiska pogodowe.


Norwegia Preikestolen
A to już wschód słońca w dalekiej Norwegii

Poza tym w górach, tych wysokich, liczy się koncentracja i czujność. Zamiast kupować 'fancy' plecaka na aparat, kupcie porządny kask - ilość osób, którym niby dobry kawałek skały roztrzaskał głowę to naprawdę spora rzesza nieboszczyków. Im wyżej wchodzicie, tym więcej kamieni się pojawia. A pewnie nie wiedzieliście, że te miło wyglądające kozice, lubią strącić w waszym kierunku kamyczek. Ot tak, abyście przypadkiem nie zapomnieli na czyim terytorium jesteście. Podstawa to czujność - coś jak czekaliście w ciszy na wyjeźdźcie w podstawówce, czy oto nadeszła pora żeńskiej części grupy na kąpiel i można lecieć podglądać.



Nagroda


Góra Segla w Norwegii
Góra Segla na wyspie Sencja


Po złamaniu kilku reguł tatrzańskiego parku narodowego, wzbiciu się na wyżyny koncentracji, przechodzicie do tego co lubimy najbardziej. Polujemy na światło! A uwierzcie mi, że z tak wysokiej perspektywy widoki nabierają zupełnie innej, niemal mistycznej otoczki. Sam wschód słońca widziany z wysokości ponad 2000 metrów robi wrażenie! A zdjęcia, które wtedy zrobicie - to czysta poezja. Uwierzcie mi na słowo lub pakujcie się i sprawdźcie sami, a potem czekam na reakcje typu: "Marcin, miałeś rację, to była poezja!". A mandat jak się trafi.. to co tam! Pamiętajcie, wspomnienia się liczą!


W takim razie do dzieła! Btw. ten zestaw presetów będzie bardzo przydatny i użyłem go do przerobienia powyższych zdjęć:). Polecam.







72 wyświetlenia0 komentarz