Jak podróżować z psem - Co i Jak?

Kilkoro osób poprosiło o post, w którym opiszę w jaki sposób podróżuję z Apollo. Napiszę wam także jak znosi nasze wspólne wojaże. I tu od razu nadmienię - nie wszędzie jeździmy razem. Czasem na dłuższe wyprawy zostawiam go u zaufanej osoby z rodziny czy kogoś z przyjaciół.


Początek jest ważny


Ne samym początku, to jest od momentu wzięcia go ze schroniska, pojechał ze mną samochodem do groomera (taki barber, ale psi :). Nie wiedząc co i jak, po prostu wyłożyłem tylne siedzenie kocem i trochę siłą zmusiłem go, aby tam wszedł. Był zdezorientowany, widać było, że to jego pierwsza jazda autem. Ja także czułem się niezbyt pewnie, bo nie miałem pojęcia czego się spodziewać. Na szczęście udało się dotrzeć do gabinetu BlackDog w Gdańsku, gdzie Adrian wziął Apollo 'w obroty'. Czyli wyczesał, obciął kudły, wymył szamponami i... nagle moim oczom ukazał się odmieniony pies. Na wierzch wyszło piękne umaszczenie, natomiast 'smród' schroniska odszedł w niepamięć.



Psiak w psim odzieniu
Ciepłe ubranie musi być


Psiak podróżujący bezpiecznie


Następnym moim krokiem było kupienie specjalnego kojca, który mógł zostać przymocowany na tylnym fotelu. Moim pierwszym wyborem było coś tego typu jak na zdjęciu poniżej, ze sklepu Maxizoo (to nie reklama btw).

Transporter dla psa
żródlo: https://www.maxizoo.pl/

Przez pewien czas dawał radę, dopóki Apollo nie zrozumiał, że może sobie wydrapać w nim dziurę i swobodnie biegać po samochodzie, gdy mnie w nim nie ma. Czyli trochę nie tak jak to powinno wyglądać. Jednak do samych podróży sprawdzał się bardzo dobrze. Aby wasz pies miał komfort podróży, musicie zadbać o posiadanie dla uprzęży z minimum dwoma zapięciami - często transportery posiadają dwa paski, które podczepiacie do uprzęży waszego psiaka. Wszystko to z uwagi na jego bezpieczeństwo np. w wyniku nagłego hamowania. Polecam takie uprzęże produkcji dziewczyn z małego sklepiku na instagramie @hopdog_onlinestore .



Jak przyzwyczaić pupila do jazdy autem?


Co do samego przyzwyczajenia psa do jazdy, to z mojego doświadczenia radzę zacząć robić to od razu - pies może się bać na początku, lub nie chcieć wsiadać do auta. Ważne jest, żeby go do tego zmuszać. Im więcej kilometrów z wami zrobi, tym bardziej przyzwyczai się do samochodu, miejsca w nim i tego, że czasem zostawiacie go na chwilę w momencie tankowania. Pisząc szczerze to po dwóch miesiącach razem, Apollo odbył ze mną wycieczkę aż na plażę przy Dunkierce we Francji. I nie miał większych problemów - ale może to po prostu akurat ten pies.

Adoptowałem go też w dziwnym momencie. Wkrótce przyszedł lockdown i jazda z psem w nieodległe regiony w celu wykonywania fotografii, stała się prawie jedyną możliwością spędzania czasu poza domem. Tak więc podróżowaliśmy razem sporo, a właściwie codziennie i to z pewnością przyzwyczaiło go do jazdy autem. Czasem naprawdę długich dystansów bez przystanku. Jednak lockdown i wspólne spędzane niemal całego czasu zaowocowało zaniedbaniem innego problemu, tj. lęku separacyjnego. Ale o tym napiszę o w osobnym poście.



pies biegnący na plaży
Nie ma to jak wspólny zachód słońca


Wkrótce do wspólnych wypadów z Apollo, zmieniłem mu nieco sfatygowany transporter, na coś podobnego do zdjęcia poniżej. Wydało się wygodniejsze. Na pewno dla mnie, bo mniej miałem problem z zapakowaniem go do środka :). Nauczył się także, że zawsze wracam kiedy wychodzę z samochodu, więc nie ujadanie to nie jest najlepszy sposób na przywołanie mnie ;). Tym bardziej, że obecnie posiadam auto dwuosobowe, więc ten transporter musiał być możliwy do szybkiego złożenia i zamontowania lub zdemontowania. Wszystko poszło bez większych problemów i moje podstawowe rady brzmią:


  • Jeśli masz psa i chcesz z nim podróżować, to po prostu rób od samego początku waszej przyjaźni - pies przyzwyczai się do tej sytuacji i wkrótce nawet nie zauważysz, że masz pasażera,

  • Przygotuj się na wydatki związane z bezpieczeństwem pupila w samochodzie - transporter czy inne tego typu rozwiązanie jest niezbędne (lub bagażnik czy cały tył przystosowany do wożenia dużego psiaka),

  • Wasz psiak może mieć chorobę lokomocyjną - uważajcie wtedy szczególnie przy serpentynach czy drogach wymagających dynamicznej jazdy,


Nocleg z psiakiem



Psiak w zimie
Kolejna wspólna wyprawa z Apollo

W podróżowanie z psem zalicza się oczywiście też kwestia noclegów. Uważnie sprawdzajcie na booking'u czy innych serwisach tego typu, czy obiekty akceptują pieski. Zwykle musicie być gotowi na dodatkową opłatę, ale poza tym takich miejsc jest bardzo dużo. Nie tylko zresztą w naszym kraju - na zachodzie to nawet popularniejsze. Psiaki to już w cały cywilizowanym świecie najlepsi kompani nas, ludzi, więc i imają swoje przywileje:). Warto zabrać ze sobą mały kocyk do spania (chociaż bardzo prawdopodobne, że wasz pies wybierze swoje miejsce np. na dywanie ;D). Dodatkowo dwie składane miseczki - jednak na jedzenie, a druga na picie. W trakcie jazdy zalecam przerwy co około 4 do 6 godzin - jeśli odpowiednia chwilę poświęciliście mu/jej przed samą wyprawą autem.


Jakie są plusy wypraw z psem?


Mnóstwo! Po pierwsze, nigdy nie jesteście sami. Zawsze macie wiernego towarzysza. Czy to do zdjęć czy tez zwykłego trekkingu lub poznawania nowych miejsc. Poza tym psiak nie zostaje o innej osoby - wiem z doświadczenia, że nawet najbardziej zaufane osoby potrafią 'rozpuścić' pupila pod naszą nieobecność. I nie ma w tym nic złego, wszak one zajmują się psem tylko na chwilę. Ciężko, aby znały reguły, które panują między wami, a waszymi czteronogami. Psy to tez świetne modele, o czym pisałem w tym poście. Jeśli zajmujecie się fotografią, to żywy 'punkt kompozycyjny' zdjęcia macie tuż obok siebie ;). I to dosłownie!


Polecam z całego serca podróżowanie z waszymi pupilami! One także odkrywają świat i są nim równie zafascynowane co my!


Poniżej znajdziecie jeszcze galerie zdjęć. Większość z nich została obrobiona moimi presetami, które znajdziecie tutaj -> klik . Zachęcam was też do zapisania do mojego newslettera -> klik . Enjoy!










81 wyświetlenia0 komentarz